wtorek, 13 października 2015

Tatry jako inspiracja artystów

Aby zrozumieć jak góry wpływają na wenę artystów trzeba, je podnieść do rangi przeżycia estetycznego. Wpływa na nie wiele formalnych, niezmiennych oraz niestałych czynników, od pogody, atmosfery po pory roku.
Góry same w sobie są niewzruszone, i dopiero człowiek, który je poznaje, wiąże z nimi pewne idee.
Giewont, fot. Emilia Rynio-Koszela

Budzą się w ludziach emocje w stosunku do gór, nadają oni nazwy wierzchołkom, dolinom
i pasmom, odzwierciedlając swoje wrażenia podczas ich zwiedzania. Przy wędrówce na Giewont dodaje tajemnicy legenda o śpiącym rycerzu, czy
o mnichu znad Morskiego Oka.

Góry na przestrzeni dziejów były medium różnych znaczeń i wartości, ich symbolika była zmienna. Malowanie Tatr było odzwierciedleniem idealistycznej, malowniczej krainy.
Dla Polaków góry od prawieków stanowią miejsce kultu, miejsce spotkań z bóstwami, czy też są źródłem niewyjaśnionych sił. Tatry o wiele oddalone od obszarów pierwszych cywilizacji na terenie Polski, nie były sakralizowane. Dostrzeżone zostały dopiero w XIX wieku, jako inspiracja artystyczna. 
Mnich nad Morskim Okiem, fot. Emilia Rynio-Koszela

Wcześniej, na uboczu kraju postrzegane były jako dziki i niedostępny teren. Twory literackie, muzyczne i plastyczne związane z Tatrami zawdzięczamy też miejscowym góralom, którzy to jako pierwsi wprowadzali artystów na szczyty
i w doliny Tatr. 





fragment pracy magisterskiej Emilii Rynio-Koszela, kopiowanie zabronione

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz