środa, 14 października 2015

Szczyty w Tatrach, które warto zdobyć

Będąc w Tatrach nieraz trudno obrać cel naszej wędrówki. W tym wpisie przedstawię w subiektywnej ocenie szczyty na które warto wejść.

1. Giewont - będąc często w Tatrach i nie być na Giewoncie, to tak jak przysłowiowo być w Rzymie i nie widzieć Papieża. Piękny widok na Zakopane, 15-metrowy krzyż sięgający nieba może wynagrodzić nam stanie w kolejce. Osobiście jednak polecam omijać Giewont w pełni sezonu, by móc nacieszyć się nim sam na sam :)

Giewont widziany z Doliny Strążyskiej, fot. Emilia Rynio-Koszela

2. Rysy - dlaczego warto? Bo w Polsce wyżej się już nie da. A do tego jest niesamowity widok. Morskie Oko widziane z 2503 m n.p.m. zostaje w pamięci na bardzo długo, mimo długiej i męczącej wędrówki. 
Widok z Rysów, fot. Emilia Rynio-Koszela

3. Krywań - święta góra Słowaków ma w sobie to "coś". Jej charakterystyczny kształt wyróżnia się na tle innych, a panorama ze szczytu pozwala na zobaczenie naszych Tatr z innej perspektywy.

Listopadowy Krywań, fot. Emilia Rynio-Koszela


4. Kościelec - będąc na Hali Gąsienicowej, nie sposób go nie zauważyć. Polski Matterhorn, nie jest co prawda wysoki, widok z niego nie powala na kolana, jednak dla atrakcyjnej i wymagającej wspinaczki warto tę górę zdobyć. 
Kościelec, fot. Emilia Rynio-Koszela

5. Gerlach - najwyższy szczyt w całych Tatrach. Potężny, masywny, króluje nad Tatrami. Czy może być coś piękniejszego niż spojrzenie na całe Tatry z góry? Odpowiedzcie sobie sami :)

Gerlach, fot. https://pl.wikipedia.org/wiki/Gerlach
6. Świnica - warto się nie nią wybrać chociażby dlatego, że można sobie sporo skrócić trasę na szczyt. Wjeżdżamy na Kasprowy Wierch kolejką, i stamtąd ruszamy w drogę. Co prawda nie ominą nas ekspozycja i łańcuchy, ale panorama na Tatry Wysokie wynagrodzi nam ten trud wspinaczki.

Panorama ze Świnicy, fot. Emilia Rynio-Koszela


A Waszym zdaniem które szczyty warto zdobyć? Piszcie w komentarzach :)

7 komentarzy:

  1. nie ma to jak "zdobywanie szczytów" wyjeżdżając kolejką na Kasprowy.... w sam raz dla zapalonych taterników...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można kolejką, ale oczywiście nie trzeba :) jest to tylko jedna z opcji ;) na Mont Blanc też wyjeżdża się na pewien poziom kolejką, a dalej wchodzi, więc to, jak ktoś zdobędzie szczyt jest już kwestią indywidualną :)

      Usuń
    2. Wśród zapalonych taterników są też ludzie starsi, chorzy i wjazd kolejką to dla nich opcja idealna.Góry to nie tylko miejsce dla ludzi zdrowych, w pełni sił.

      Usuń
  2. jasna sprawa, tylko tacy pewnie nie pójdą po wyjściu z kolejki na Świnice...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwierz mi, że pójdą - jestem tego namacalnym przykładem.Nie każdy ma równe szanse, ani w górach, ani w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  4. osobiście dodałabym Kozi Wierch, bo wędrówka na niego z Doliny Pięciu Stawów jest fantastyczną przygodą. :) Giewont tylko poza sezonem, bo nie uważam, żeby była to góra na którą warto aż tyle czekać, żeby na nią wejść, jak to się czasami zdarza. :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny wpis do którego można dodać także Nosal o bardzo fajnej panoramie na Tatry. Nosal ma wysokość zaledwie 1207 m n.p.m. co powinno stanowić rozgrzewkę w zdobywaniu górskich szczytów.

    OdpowiedzUsuń